Dodatki do benzyny

Przeglądając oferty producentów dodatków do paliwa, można mieć wrażenie, że nie tylko przeczyszczą one do cna układ paliwowy, ale w magiczny sposób dodadzą naszym silnikom”koni” lub zamienią nasz samochód w bolid wyścigowy. Warto zapoznać się z nimi bliżej i wybrać te, które rzeczywiście się nam przydadzą, a omijać szerokim łukiem wytwory marketingowe ich producentów.

Jeśli chodzi o dodatki do benzyny, to najistotniejszą sprawą jest możliwość wiązania i usuwania wody z paliwa przy ich zastosowaniu. Jest to bardzo ważne w trakcie rozruchu podczas niskich temperatur, kiedy resztki wody w baku nie pozwalają na prawidłowy start silnika. Woda najlepszym dodatkiem nie jest, więc warto zaopatrzyć się w środek, który jej obecność w układzie paliwowym niweluje. W większości nowych samochodów producenci stosują bezpośrednie wtryski paliwa. Taki układ jest niezwykle wrażliwy na jakość paliwa, czyli jego czystość. Jeśli kupujemy dodatek do benzyny, to koniecznie sprawdźmy czy takowy funkcje czyszczącą posiada. Benzyna wytrąca przecież związki, które zalegają nie tylko w układzie paliwowym, ale także wprost na wtrysku.

Starszym modelom samochodów na pewno przyda się dodatek wzbogacony o ołów, którego w obecnych czasach w paliwie na stacjach nie uświadczymy. Pomaga on w pracy starszych silników. Dla większych,mocniejszych jednostek oferowane są dodatki do benzyny zwiększające liczbę oktanową. Tu należy uważać. Cudownie zwiększonej mocy nie odczujemy w ogóle, trochę poprawi się jednak spalanie (minimalnie). W tym wypadku lepszym rozwiązaniem będzie tankowanie wysokooktanowej benzyny o liczbie 98, lub nawet 100 – bo takie też się zdarzają.

Przy zakupie dodatków należy dokładnie zapoznać się z etykietą i instrukcją obsługi. Dodatki do paliwa muszą być zgodne z naszym silnikiem. Nieodpowiednio dobrany ulepszacz może spowodować uszkodzenie silnika zamiast jego uzdrowienia. Omijajmy szerokim łukiem środki działające w sposób „cudowny” i błyskawiczny, które zamiast pomóc silnikowi potrafią zrujnować go doszczętnie.

[Głosów:1    Średnia:5/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ